Grypa żołądkowa - jak zwalczyć?


Grypa żołądkowa (rotawirus, grypa jelitowa)- jak walczyć by pokonać?

Pragnę wyjaśnić, że artykuł ten powstał na bazie moich doświadczeń i wiedzy jaką posiadam, jednocześnie powstał z myślą o wszystkich matkach i ojcach, którym wmawia się, że rotawirusy są ciężkie w leczeniu i że trzeba koniecznie dziecko zaszczepić co jest potwornym nieporozumieniem i powinniśmy jako matki i ojcowie być świadomi tego co robi z nas "zyskowny" przemysł farmaceutyczny. Rotawirus jak i inne (oczywiście nie wszystkie) choroby naszego wieku wynikają z wyjałowienia naszego organizmu, braku odpowiednich dobroczynnych bakterii, które same walczą z chorobą o niebo lepiej niż środki farmaceutyczne dostępne w aptece.

Definicja


Rotawirusy- grupa wirusów należących do rodziny reowirusów, będąca najczęstszą przyczyną biegunki u niemowląt i dzieci. Według badań statystycznie prawie każde małe dziecko do 5 roku życia chociaż raz przeszło zakażenie rotawirusem. Na szczęście ludzki organizm wytwarza po każdej infekcji przeciwciała na dany rodzaj wirusa co uniemożliwia ponowne zakażenie się tym wirusem u osób dorosłych. Jednakże obecnie wyróżniamy 5 gatunków rotawirusów (A,B,C,D,E) z czego tylko 3 są zaraźliwe dla ludzi (A,B,C). Najczęstszą przyczyną zakażeń rotawirusem dochodzi z powodu rotawirusa z grupy A, wywołuje on aż 90% wszystkich infekcji rotawirusowch u ludzi.


Przyczyny zakażenia

Do zakażenia rotawirusem najczęściej dochodzi w sezonie wiosennym i zimowym, choć nie jest to oczywiście regułą. Głównym ośrodkiem zakażenia jest zazwyczaj duże skupisko osób, przedewszystkim dzieci, a więc żłobki, przedszkola, rzadziej szkoły. Zakażenie roznosi się drogą kropelkową, a więc nawet niewietrzenie pomieszczeń w którym przebywa chory może spowodować rozniesienie choroby na wszystkich domowników (np. podczas bezpośredniego kontaktu z osobą chorą, poprzez używanie tych samych przedmiotów, jedzenie, picie rzeczy z którymi wcześniej miała kontakt osoba zarażona). Jedynym więc w miarę pewnym sposobem na niezarażnienie reszty domowników jest stosowanie izolatki bądź częste wietrzenie pomieszczeń, aby niedopuścić do zgęstnienia wirusa we wdychanym powietrzu. Dbanie o higienę osobistą może przyczynić się do zmniejszenia prawdopodobieństwa dostania się zakażenia, jednakże nie gwarantuje to w żaden sposób uniknięcia zakażenia rotawirusem.

Objawy

Najczęstszymi objawami świadczącymi o zakażeniu rotawirusem są biegunka oraz wymioty. Stopień intensywności tych objawów zależy od wieku dziecka czy też niemowlęcia i łagodnieje wraz z wiekiem. Im młodsze dziecko tym stan choroby jest cięższy i trudniejszy do wyleczenia, szacuje się, że ok. 4 % wszystkich przypadków zakażeń rotawirusem trafia do szpitala. Im cięższe objawy zakażenia tym szybciej dochodzi do odwodnienia organizmu, który jest głównym winowajcą śmierci u dzieci i niemowląt.

Przebieg choroby:

Pierwsze objawy choroby następują w ciągu 2-4 dni od zakażenia. Są to:


  • stan podgorączkowy czyli temperatura do 38°C
  • wymioty
  • biegunka (wodnista, zielonożółta, z reguły nie zawiera krwi ani śluzu. Obecność krwi i śluzu może świadczyć o obecności bakterii)
  • ból brzucha
  • brak apetytu
  • lekkie objawy przeziębienia np. cieknący katar

Rotawirusem można zarazić się w okresie wylęgania choroby jak i w trakcie jej trwania, a także do 8 dni po okresie ustąpienia objawów (z uwagi na obecność w kale uszkodzoneego przez wirus nabłonka)

Skutki i Leczenie choroby

Zakażenie rotawirusem wiąże się z ryzykiem odwodnienia organizmu, dlatego też bardzo ważnym elementem w leczeniu objawowym rotawirusa jest podawanie często małej ilości płynów, tak aby organizm mógł je przyswoić. Jednakże picie czystej wody paradoksalnie wypłukuje z organizmu wodę ponieważ nie dostarcza niezbędnych elektrolitów koniecznych do zatrzymania wody w organizmie. Dlatego też przy zakażeniu rotawirusem należy podawać wodę wysokozmineralizowaną aby uzupełnić niedobory elektrolitów. Taka woda powinna mieć minimum 900 mg. elektrolitów na litr, ponieważ takie jest naturalne stężenie elektrolitów w osoczu krwi.


Typowymi objawami odwodnienia zwłaszcza u małych dzieci i niemowląt są:


  • senność
  • utrata energii
  • apatyczność
  • płaczliwość bez łez

Pozostałe objawy odwodnienia:


  • Suche i spierzchnięte usta
  • matowe, zgaszone oczy
  • zapadnięte ciemiączko
  • skąpomocz
  • płacz bez łez
  • zapadnięta gałki oczne
  • nierozprostowujący się fałd skórny, w wyniku uchwycenia dwoma palcami skóry na brzuchu

Ogólnie przyjęty pogląd mówi o tym, że leczenie zakażenia rotawirusem nie leczy się, tzn. nie ma na niego skutecznego leku mogącego szybko wydostać dziecko czy też dorosłego z choroby. Sama będąc matką dwojga dzieci przekonałam się na własnej skórze jak wygląda leczenie niemowlęcia ostrą formą zakażenia rotawirusa. Lekarz standardowo podaje smectę aby zapobiec odwodnieniu, każe pić herbatki, co gorsze z rumianku, szałwii... itp. Niestety w chwilach gdy dziecko leci z rąk i wymiotuje wodą i niczym po kilkanaście razy na godzinę, jesteśmy zmuszeni do myślenia inaczej, szukania sposobów, które dziecko uratują i nie pozwolą umrzeć. Mam nadzieję, że tym artykułem nie dopuszczę do dalszego szerzenia się bzdur, które wpajają lekarze, sama niewiem i po dziś dzień się zastanawiam dlaczego lekarze nie udzielają właściwej porady- z głupoty czy w ramach spisku farmaceutycznego????.


A więc od czego zacząć leczenie.

Nie wolno podawać niczego co obciążałoby pracę żołądka, tak naprawdę musimy przejść na dietę ścisłą, a nawet na głodówkę obejmującą jedynie wodę. Ciężkie, ale lepsze niż wciskanie dziecku czegokolwiek z obawy o odwodnienie lub zagłodzenie.


Przede wszystkim udajmy się do sklepu po wodę wysokozmineralizowaną mineralną i jogurt zwykły bądź zsiadłe mleko (lepszy wariant), nie 0% i nie taki, który w posmaku smakuje jak proszek. Najlepiej jogurt, który w swoim składzie ma chociaż trochę bakterii mlekowych (np. Bifidobacterium, L.acidophilus, itp.). Kupując jogurt BIO mamy pewność, że będą tam właściwe bakterie, ale różnie to bywa dlatego ZAWSZE czytajmy skład, omijajmy jogurty na którym piszą sztuczne kultury bakterii. Czemu? Przedewszystkim nie wiemy jak one się tam dostały, a skoro ich tam naturalnie nie było i musieli je dokładać to co tak naprawdę pijemy, skoro w naturalnym jogurcie same się tworzą i mnożą??? Dlaczego wodę mineralną to już pisałam wyżej przy temacie odwodnienia organizmu.

Pomysł na jogurt z bakteriami wziął się z wiedzy o naturalnym składzie bakteryjnym jelit. Wiadomo, że rotawirus niszczy naturalną florę bakteryjną jelit, dlatego też pomyślałam, że należy ją odbudować. Wiedziałam, że kultury bakterii występują w jogurtach, maślankach, kefirach, wystarczy je podać aby same zadomowiły się w przewodzie pokarmowym i odbudowały florę bakteryjną. Kolejnym mitem i częstym błędem jest podawanie dziecku herbatek antybakteryjnych do których należą rumianek, szałwia lub inne wynalazki apteczne. One zabijają bakterie, a przecież rotawirus nie jest bakterią. Inna sprawa, że z 8 na 10 lekarzy nie rozróżnia bakterii od wirusa. Sami sprawdźcie! W efekcie zabijamy bakterie nasze własne, pozyteczne, które tak jak i my chcą zwalczyć stan chorobowy. Efekt - murowane pogorszenie stanu, brak apetytu, kolejne wymioty.

Kolejną sprawą jest tak często polecana i sprzedawana w aptekach smecta. Moje dziecko przyjęło ją z trudem, po czym wymiotowało nią przez kolejne kilka godzin. Efekt pogorszenie stanu. Dlatego odradzam, jeśli nie chcemy u dziecka spowodować kolejnych wymiotów, są małe szanse, że przewód pokarmowy dziecka przyjmie smectę, chyba że stan dziecka nie jest jeszcze zły, ale uwaga zakażenie rotawirusem pogarsza się z minuty na minutę. Każda nasza decyzja o podaniu czegokolwiek powinna być przemyślana, piszę to z pełną powagą i świadomością tego co działo się u moich dzieci. Kolejnym błędem jest podawanie dziecku, który ma stan podgorączkowy leków przeciwgorączkowych. Już wyjaśniam. Gorączka czy też stan podgorączkowy jest objawem walki organizmu z chorobą, podwyższenie ciepłoty ciała zarówno minimalne jak i większe ułatwia organizmowi wytwarzanie przeciwciał (wzrost produkcji przeciwciał o 10% na 1°C), a także zmniejsza dostęp żelaza i innych związków dla patogenów chorobotwórczych co utrudnia im namnażanie.

Inną ważną kwestią jest lek przeciwirusowy, istnieją oczywiście leki przeciwirusowe, które utrudniają namnażanie się wirusów, do których oczywiście należą rotawirusy np. dla dorosłych Groprinosin, Izoprinosin, dla dzieci Neosine (skład ten sam, jest mniejsza dawka i oczywiście większa cena) oraz leki przeciwirusowe oparte na naturalnych źródłach w naturze czyli np. Sambucol, czyli wyciąg z owoców czarnego bzu. Produkt potwornie drogi względem dawek, ale za to bez recepty. Tańszym odpowiednikiem, jeśli ktoś ma dostęp jest zwykły sok z owoców czarnego bzu.



Wróćmy do leczenia, jeśli zakupiliśmy już właściwy jogurt, a naljlepiej zsiadłe mleko, gdyż bakterie są już tam świetnie zadomowione i nie trzeba czekać kilku godzin jak w przypadku jogurtu na namnożenie się ich, oraz wodę mineralną, ewentualnie ów sok bądź sambucol, gdyż żaden lekarz niestety nie przepisze nam leku przeciwirusowego (wiem z doświadczenia) to możemy rozpocząć leczenie. Jogurt odstawmy conajmniej na 2-3 godziny w ciepłe miejsce, ale nie gorące, aby doprowadzić do wzrostu bakterii w jogurcie. Jeśli kupiliśmy zsiadłe mleko to niemusimy czekąć na namnożenie się bakterii. Jeśli stan dziecka jest lekki, woda mineralna powinna być dawkowana u dzieci i niemowląt do 1/4 szklanki na pół godziny. Jogurt najlepiej w dawce ok.100ml jogurtu, jeśli oczywiście jest w stanie zjeść więcej to podajmy więcej, ale bez przesady, aby nie wystąpił efekt zwrotny z powodu zbytniego obciążenia żołądka. Możemy podać jedną dawkę leku Sambucol/soku dla zwiększenia efektu. U dzieci i niemowląt, gdzie stan jest ciężki niepodamy już soku, bo go zwróci, możemy podawać wodę po łyżeczce tak często jak się da. Jogurt również po jednej łyżeczce tak często jak się da, optymalnie 1 łyżeczka na 15 minut-30 minut. Pierwsza dawka powinna być większa, potem powinniśmy zachować jakiś dłuższy odstęp czasowy, po czym podawać już mniejsze dawki ale częściej. U mnie na efekty przy dziecku 1,5 rocznym czekałam 5 godzin aż do siebie doszło i widać było, że odzyskuje koloryt i niechce mu się spać, przestało też wymiotować. Tylko 5 godzin wystarczyło by z dziecka, które dosłownie leciało z rąk i wyglądało tragicznie stworzyć na nowo tryskające energią dziecko. Także drogie Mamy nadzieja jest zawsze, trzeba tylko wybrać właściwą drogę i się nie poddawać.



Tamtego felernego dnia, gdy cała moja rodzina zaraziła się rotawirusem, u dorosłego człowieka jogurt działa po 2-3 godzinach od podania, u dziecka dłużej niestety trzeba czekać na efekty, a niestety u dziecka najszybciej przebiega rozwój choroby. Ale obecnie z całą świadomością i odpowiedzialnością polecam opisaną na górze metodę jako właściwą i skuteczną formę leczenia rotawirusa u dzieci i osób dorosłych.


Jeśli ten artykuł Cię zainteresował i chciałabyś aby na tej stronie pojawiało się więcej dzięcięcych ciekawostek z życia wziętych, które niestety zaprzeczają poglądom głoszonym w internecie i poglądom większości osób zainteresuj się reklamą dostępną na stronie naszego serwisu, w ten sposób przyczynisz się do rozwoju serwisu.



Ciekawostki

Podsumowując przy kolejnej gorączce miejmy na uwadze fakt, że gorączka nie jest zła i tylko w przypadku długo utrzymującej się gorączki, lub gorączki powyżej 38,5°C (w przypadku grypy gorączka dochodzi nawet do 40°C, tu podawanie leków przeciwgorączkowych należy rozpocząć po osiągnięciu temperatury 39°C, aby nie zaburzyć nadwyrężonych procesów obronnych organizmu). Z ciekawości dodam, że lepszą, bo szybszą! i skuteczną oraz bezpieczną metodą zbicia wysokiej gorączki jest chłodzenie dziecka (np. poprzez okładanie dziecka mokrymi ręcznikami na poszczególne części ciała)






















stat4u © Copyright 2001. All rights reserved. Contact: JimWORLD Powered by Free Site Templates